Menu

Agnieszka czytać lubi

Jest to blog na którym będę dzieliła się z wami wrażeniami po przeczytaniu książek.

„186 SZWÓW – Z CZECZENI DO POLSKI DROGA MATKI” - ANNA KASZUBSKA, ZARGAN NASORDINOVA – WYD. EDIPRESSE

agnieszkaczytaclubi

Dziś przybliżę Wam niezwykle poruszającą książkę wydaną nakładem wydawnictwa Edipresse. Jest to historia życia dwóch kobiet: Polki Anny Kaszubskiej oraz Czeczenki Zargan Nasordinovej, które połączyła niezwykła przyjaźń. Książka oparta jest na faktach.

20180719_1153551

Jest to opowieść o takich aspektach życia jak: macierzyństwo, miłość, odwaga, strach i cierpienie. Opowieść o kaukaskiej gościnności, rodzinnych więzach,samotnych zmaganiach, walce o życie, czeczeńskim honorze, złotym sercu i nadludzkim bólu.

 Opowieść o poszukiwaniu spokoju, dobra, bezpieczeństwa i ciepła. Opowieść o siostrzanej relacji, dwóch kobiet,które różni niemal wszystko – pochodzenie, poglądy, wychowanie, język, kultura, religia. Los jednak postawił te kobiety na swojej drodze nie bez powodu.

 

Dlaczego taki tytuł? Doskonale wyjaśni Wam cytat z książki: 

Oto stoi przede mną pomnik kobiecości – ONA. Wysoka, wręcz potężna postać o obfitych kształtach. Z ciałem zdeformowanym przez ból, cierpienie, głód, wojnę, choroby i troski. Z czarnymi włosami posypanymi siwizną. Z przenikliwym jak górskie jeziora błękitem oczu. Ze zdecydowaniem ciemnych brwi, rozpostartych nad nimi jak orle skrzydła. Z delikatnością ciepłych dłoni i falowaniem ogromnych piersi. Z dumną wydatnością kości policzkowych. Ze spłowiałym koralem ust, na których do dziś grają szeptane ze strachu modlitwy. Z nabrzmiałymi żyłami na zmęczonych stopach, które ukochały stąpanie po rodzinnej ziemi. I Z WYDATNYM BRZUCHEM. BRZUCHEM, TAK PORANIONYM, ŻE NIE MA NA NIM NAWET PĘPKA. Kiedyś mi pokazała. Tu szwy po trzech cesarskich cięciach. Tu operacja, tam kolejna. I jeszcze jedna. I jeszcze. Tam dźgnęli nożem. Tu taka wielka dziura została, a tu zszywali po wybuchu bomby. Zdziwiła mnie wtedy gładkość Jej skóry. Kobiecy brzuch. Łono. Symbol życia. U niej znaczone 186 szwami”.

Zargan za namową i prośbą Anny opowiada o życiu w Czeczeni. O życiu podczas wojny, o ludziach, o rodzinie, o wszystkim co przeszła. Opowiada również o życiu w Polsce po ucieczce z Czeczeni. Opowiada o swoich dzieciach, mężu i o trudnych decyzjach jakie zmuszona była podjąć aby uratować tak cenny dar jakim jest życie. Przykładem tego jest np. historia gdy musiała wybrać, które dziecko zabrać do szpitala. Dwójki nie dałaby rady nieść. Wybrała to, które było w lepszym stanie, ale najtrudniejsza decyzja miała dopiero nadejść. Po powrocie chciała utulić dziecko, które jak ocenił lekarz który przyjechał na miejsce z nią, już nie ma szans. Chciała, by jej mały synek zmarł czując matczyną miłość. Wtedy pojawiła się pewna rosjanka, która chciała zabrać chłopca. Mówi, że zabierze go do Moskwy i tam wyleczy. Zargan mimo, iż nie zna kobiety, pomimo tego, że ta jest narodowości ludzi, którzy wojnę z czeczenami prowadzili, zaufała jej i oddaje jej synka. Po jakimś czasie kobieta odnajduje Zargan i mówi jej, że jej synek żyje i ma się dobrze. Później obie kobiety utrzymują ze sobą stały kontakt, a nawet wspólnie działają w organizacji przeciw przemocy.

 

Poniżej przedstawiam Wam zdjęcie Zargan z Galiną Marczenko (kobietą, która uratowała jej synka).

 20180719_135753

 

W książce Zargan opisuje różnice między czeczenami a polakami w rozdziale zatytuowanym „Jajka i Sardynki”, tu cytuję:

 

„U nas ludzie są gościnni bez względu na wyznanie czy pochodzenie. Dzielimy się zawsze tym, co mamy. Nawet jeśli mamy niewiele. A poza tym - uśmiecha się – każdy gość to przecież nowe! Jeśli pojedziesz tam i zapukasz do pierwszych drzwi, powiesz że potrzebujesz noclegu – dostaniesz i nocleg i jedzenie. Dostaniesz wszystko czego budziesz potrzebować, a nawet więcej. Goście to błogosławieństwo dla nas. Podobnie jak dzieci i starcy. To dary od Boga. Dlatego w naszym kraju nie ma domów dziecka, ani domów starców. Każdy, kto potrzebuje opieki, otrzymuje ją od zwykłych ludziej, którzy nie dostają żadnego wynagrodzenia. Tacy są tam ludzie – otwarci, gościnni, chętni do pomocy. - Tacy są tam ludzie – a może raczej tacy byli. Przed wojną. Tak kiedyś bywało. Teraz każdy tam żyje w swoim jajkie. Zamknięty w skorupce. Ze strachu”.

 

I kolejny cytat, tym razem o Polsce:

-Tylko... Wy tutaj...żyjecie nie jak w jajkie, ale jak sardynki w puszkach. Każde mieszkanie to inna puszka. Nikt za próg nie wpuszcza. Dlaczego tak jest? - Nie wiem kochana... tak zostaliśmy wychowani...Może ludzie się czegoś bali i ten strach przeszedł na młodsze pokolenie? Może to ciężkie i smutne lata wojny, a potem komunizmu pozamykały ludzi w puszkach jak sardynki?”.

 

 

Anna Kaszubska, współautorka książki mówi w niej także dlaczego owa książka powstała w następujący sposób:

 

To ważne nie tylko dla Zargan, Jej dzieci i bliskich. To ważne także dla wszystkich, którzy im kiedykolwiek pomogli. To ważne dla tysięcy rodzin takich jak ta. I wreszcie – to ważne dla nas, żyjących w czasach pokoju i dobrobytu. Dla nas, byśmy mogli przez tę opowieść dotknąć tego, co ważne. Byśmy mogli zmierzyć się z priorytetami w naszym życiu. Byśmy dostrzegli, że żyjemy w pięknym, bezpiecznym kraju jak w ciepłym orlim gnieździe. Dobrze nam, a narzekamy, że uwiera, niewygodnie, ciasno, źle. Nie wystawiamy nosa poza własną puszkę sardynek. Nie mamy porównania, nie chcemy go widzieć. Tymczasem bardzo go potrzebujemy, by znów poczuć radość, dostrzec to, co dobre i piękne, by docenić naszą codzienność i wszystkie jej dary. Potrzebujemy odpowiedniej perspektywy, by w naszej sytuacji, rodzinie, pracy, mieście, kraju dostrzec piękno i dobro”.

20180719_115722

 

Na zdjęciu poniżej Zargan Nasordinova z  Anną Kaszubską20180719_115632

I tutaj Pani Anna trafiła w samo sedno. Po przeczytaniu tej książki, na wiele rzeczy na pewno spojrzę inaczej. Potrzebowałam kilku dni, aby w ogóle usiąść i napisać dla Was tą recenzję. Potrzebowałam czasu, aby to co w niej przeczytałam „przetrawić”, o ile w ogóle będzie to kiedyś możliwe. Bowiem książka ta, jak żadna dotychczas przeze mnie przeczytana, nie wstrząsnęła mną tak mocno. W ciągu jej czytania niejednokrotnie siedziałam i płakałam razem z autorkami. Podziwiam Zargan za to, że nigdy mimo wielu przeciwności losu się nie poddała, że nie porzuciła swoich ideałów. Że jest dziś tym kim jest i, że mogła mi swoją historię opowiedzieć za pośrednictwem tej książki.

20180719_115531

 

Książka ta porusza jeszcze jeden ważny temat. A mianowicie temat zespołu stresu pourazowego. Jest to temat bardzo odległy i obce większości z nas. Warto o nim mówić i uświadamiać ludzi, szczególnie dziś, w dobie globalnej migracji. W dobie rozbudzonych demonów ksenofobii i tendencji nacjonalistycznych.

20180719_115603

 

Po przeczytaniu tej książki przez osoby, które mają choć minimum współczucia i zrozumienia, ich światopogląd już nigdy nie będzie taki sam jak przed jej przeczytaniem.

 

Nie będę Was zachęcać, ani polecać, ponieważ sądzę, że po przeczytaniu wszystkiego co jest napisane wyżej – dobra książka obroni się sama.

 

Komentarze (27)

Dodaj komentarz
  • Gość: [paulina] 80.48.36.*

    Po Twojej recenzji chcę przeczytać tę książkę. Cytaty bardzo poruszające, dające do myślenia o Czeczeni, o tym co przechodzą ludzie codziennie na świecie, a my narzekamy na tę naszą codzienność - tak bezpieczną i dobrą. To jest książka, któa bardzo chce przeczytać.

  • Gość 185.170.203.*

    Zapowiada sie bardzo interesująco. Zapisuję do przeczytania

  • Gość: [Karolina] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Poruszające te wspomnienia. Że też ludzie ludziom wciąż gotują taki los

  • Gość: [Kat Nems] *.dyn.plus.net

    Musiałabym chyba mbyć w jakimś konkretnym nastroju na tą opowieść.
    Wolę chyba jednak kryminały:)

  • Gość: [oxinspiratioxo] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Lubię takie książki. Nie ma nic ciekawszego i bardziej inspirującego niż życie drugiego człowieka.

  • Gość: [Joanna] *.sta.asta-net.com.pl

    Niesamowicie poruszająca historia. Faktycznie życie pisze te najciekawsze, ale i najtrudniejsze.

  • Gość: [Gość] *.icpnet.pl

    Myślę, że to bardzo kobieca i poruszająca książka.

  • Gość: [Relewantna] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Nie przesadzałabym z tym nacjonalizmem i ksenofobią. Wiadomo, że w ludzkiej naturze leży pilnowanie swojego, a wieści z zachodu dot. imigrantów nie nastrajają optymistycznie.

  • Gość: [Maria] *.hsd1.ga.comcast.net

    Jestem pod wrażeniem Twojego emocjonalnego opisu, to musi być wspaniała książka, prawdziwa. Dziękuję za podzielenie się czymś tak niezwykłym, poszukam jej. Rzeczywiście czlowiek musi spojrzec inaczej na swiat po takiej lekturze.

  • Gość: [Luna Fisher] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Koniecznie muszę przeczytać, wcześniej nie słyszałam o tej książce. Dziękuje za tak piękną recenzję z której zaczerpnęłam chęć do przeczytania książki! :)

  • Gość: [Karolina] *.dip0.t-ipconnect.de

    To zdecydowanie książka dla mnie. Także zapisuje się w kolejce do wypożyczenia ;) Warto czasem przeczytać lekturę która poruszy nasze serca.

  • Gość: [czerwonafilizanka] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    To prawda nie tylko dobra książka ale każda dobra rzecz broni sie sama

  • Gość: [Natalia] *.waxpol.net

    Naprawdę godna uwagi książka!

  • Gość: [Literatka kawy.] *.toya.net.pl

    To musi być ciekawa lektura, poruszająca wyjątkowo ciekawe tematy. Chętnie po nią sięgnę :)

  • bookendorfina

    Z zainteresowaniem sięgnę po książkę, już wciągam ją na listę czytelniczą. :)

  • Gość: [swiat karinki] *.dynamic.chello.pl

    nie no muszę ją przeczytać

  • Gość: [Adriana] *.ae.jgora.pl

    To jedna z tych książek, które mają moc zmieniania świata. Pewnie niewielu po nią sięgnie, bo to też jedna z tych książek, które "bolą". Bywa, że wygodniej jest siedzieć w swojej "puszce", która coraz częściej staje się wirtualna niż świadomie narażać się na coś, co może rozszarpać nasze serce, a wygląda na to, że to właśnie taka książka.
    Ja sięgnę, dzięki za recenzję.

  • Gość *.dynamic.gprs.plus.pl

    Kobieta ma moc. Lubię takie opowieści.

  • Gość: [Pokularna] *.dynamic.chello.pl

    Nie miałam okazji przeczytac. W sumie to teraz pierwszy raz czytam o tej książce i nie jestem pewna, czy dałabym radę ją przetrawić :)

  • Gość: [Pat] *.19-2.cable.virginm.net

    Mimo e to nie mój klimat to po opisie bardzo mnie zaciekawiła i chętnie ją przeczytam, uwielbiam takie opowiadania "babci" :)

  • Gość: [Szczęśliwa Siódemka] *.fiberway.pl

    Przyznam, że raczej nie przeczytam tej książki. Już sama recenzja jest bardzo poruszająca, obawiam się, że bardzo przejęłabym się treścią książki.

  • Gość: [Po prostu MAMA] 81.26.29.*

    Ciekawa recenzja, książka zapewne też, ale tym razem nie mój klimat

  • Gość: [Milka ZdrowiwLodzi] *.centertel.pl

    Gość w dom, Bóg w dom.

    Twoja recenzja poruszyła moją wyobraźnię. Masz rację, dobra książka obroni się sama.

  • Gość: [Karoli a] 46.11.107.*

    Niedawno wpadlam przypadkiem na dokument opowiadajacy o historii tych dwoch kobiet, niesamowita, bardzo poruszajaca! Musze przeczytac ksiazke!

  • Gość: [Kamila Z naciskiem na szczęście] *.dynamic.gprs.plus.pl

    Przyznam szczerze, że nie słyszałam o tej inspirującej książce wcześniej :)

  • bookendorfina

    Interesująco będzie umówić się z książką na spotkanie. :)

  • Gość: [Magda] 91.232.164.*

    Bardzo treściwa recenzja - zachęca do sięgnięcia po książkę mimo trudnej tematyki. Z pewnością byłaby to książka dla mojej mamy - ona lubi tego typu literaturę, muszę jej polecić.

Dodaj komentarz

© Agnieszka czytać lubi
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci